cykl dobowy dziecka, dzieci, pierwszy rok,
PIERWSZY ROK  WSZYSTKIE

Cykl dobowy dziecka – kiedy wrócimy do normalności?

A co tak naprawdę oznacza normalność?

Odpowiedź na to pytanie będzie trochę filozoficzna i niestety mało konkretna: „to zależy”. Zależy oczywiście od punktu wyjścia (czyli tego co ma oznaczać normalność) oraz od dziecka.

Kilka (tym razem naprawdę) bardzo dobrych rad poniżej.

System zmianowy

Unikajcie podwójnej opieki nad dzieckiem (a więc albo mama albo tata). Inaczej już w drugim tygodniu stracicie wszystkie moce przerobowe i wywiesicie białą flagę (co oczywiście nie wpłynie na roszczeniową postawę dziecka). Podwójna opieka jest nieefektywnym wykorzystaniem zasobów. Jedna osoba zajmuje się dzieckiem, druga odpoczywa. To jest model organizacyjny, który ma szansę zadziałać (czyli w szczególności uchronić Was przed szybkim rozwodem).

Jak dziecko śpi, to śpij i ty

Próba wykorzystania dziecięcych drzemek na rzeczy praktyczne (pranie, prasowanie, zakupy, sprzątanie) lub przyjemne (książka, znajomi), inne niż spanie, zwykle prowadzi do skrajnego wycieńczenia. Zwłaszcza na początku – polecam dwie strategie.

  • Maksymalny outsourcing czynności niekrytycznych (czyli związanych z utrzymaniem ładu w domu) – to może oznaczać nie tylko zatrudnienie pani do sprzątania, ale też wykorzystanie pomocy rodziców, znajomych, sąsiadów.
  • Maksymalne ograniczenie liczby czynności krytycznych (czyli tych którymi de facto będziemy się zajmować) – moim zdaniem opieka nad dzieckiem wyczerpuje tę listę.

I w tym miejscu jedno przypomnienie – nie stawiajmy poprzeczki zbyt wysoko, nie sięgajmy do mitu Matki Polki, nie próbujmy dorównać niedoścignionym babciom i matkom. Ułatwiajmy sobie ten trudny czas, tak jak tylko się da.

Dziecko kocha rutynę

Najlepsze co można zrobić, to od początku ustalić tryb dnia i trzymać się go (oczywiście uwzględniając naturalne drzemki i pory karmienia dziecka). Ta strategia daje długofalowe korzyści i stabilizuje sytuację w domu, poprawia też relacje międzyludzkie. Histeryzujące dziecko szybko sprawia, że masz ochotę zabić wszystkich dookoła albo przynajmniej uciec.

Trener snu

Jeśli przez dłuższy czas utrzymuje się problem ze spaniem, czyli dziecko nie zaczyna stabilizować rytmu dobowego (spać w nocy a być bardziej aktywnym w ciągu dnia) to można skorzystać z porad specjalistów. Tu uwaga – to do nas należy pokazanie dziecku dnia i nocy. Jeśli przez cały dzień będzie leżało w półmroku, owinięte kołderką, to naprawdę nie domyśli się, że już jest poranek.
Wracając do tematu specjalisty – trenera snu. Brzmi dziwnie? Też tak pomyślałam w pierwszej chwili. Trener sprawdza czy miejsce snu jest dobrze przygotowane (dość niska temperatura – w okolicy 21 stopni i odpowiednia wilgotność powietrza, mocne zacienienie, właściwie przygotowane łóżeczko). Weryfikuje też czy dziecko jest karmione wg określonego rytmu (np. czy najada się przed spaniem). Czasem zamiast radzić sobie samodzielnie z problemem (i chodzić miesiącami jak zombi) warto skorzystać z usług specjalistów i w naprawdę krótkim czasie odczuć znaczącą poprawę. Nie wiem czy każde dziecko można nauczyć spać, ale na pewno można zwiększyć dziecka (i swoje) szanse na dobry odpoczynek.

Jak to wyglądało u nas?

Pobudki co 3h (na karmienie i oczywiście przewijanie) trwały przez około 2 tygodnie, potem ustabilizowały się nieco rzadsze pory ok 23h, ok 3h i 7h. Zdarzały się oczywiście fantastyczne niespodzianki (czyli pierwsza pobudka o 5h) i wielkie rozczarowania (pobudki co 1,5 – 2h). Przy pierwszym dziecku stosowaliśmy zmiany, co dawało mi szansę na kilkugodzinny niczym nie zaburzony sen. Przy drugim dziecku, kiedy do nocnych przygód z karmieniem i przewijaniem doszła poranna batalia o sprawne wyjście do przedszkola – zostałam na nocnym polu bitwy sama. Na szczęście okazało się, że doświadczenie nie tylko uczy ale i hartuje;)

Leave a Comment

Your email address will not be published.

You may also like

Najczęściej czytane