O wyższości żłobka nad nianią i vice versa – kilka ważnych pytań, od których powinniście zacząć
KOLEJNE LATA  WSZYSTKIE

O wyższości żłobka nad nianią i vice versa – kilka ważnych pytań, od których powinniście zacząć

Żłobek czy niania?

Kiedy zbliża się czas powrotu mamy lub taty do pracy, pojawia się trudne pytanie – kto zaopiekuje się naszym dzieckiem? Czy uda się znaleźć ciepłą i oddaną nianię? Czy lepszą opiekę zapewni metodycznie spójny i przemyślany żłobek? Jakie są plusy i minusy każdego z rozwiązań? Poniżej kilka ważnych pytań, od których powinniście zacząć rozważania nad wyborem żłobka lub niani.

Jakie są Wasze oczekiwania i możliwości w zakresie godzin opieki?

Pracujecie w standardowych (biurowych) godzinach pracy (9:00 – 17:00), możecie częściowo wykonywać pracę zdalnie i dodatkowo macie babcię lub ciocię gotowe do wsparcia w sytuacji kryzysowej? Czy raczej pracujecie zmianowo, zdarzają się Wam nadgodziny, wyjazdy lub nagłe zlecenia? Żłobki oczywiście najlepiej adresują potrzeby pierwszej grupy – czyli pracowników biur i urzędów. Pracując na etacie macie też zwykle możliwość spędzania kilku dni w miesiącu na L4 (w okresie wrzesień – marzec zakładałabym około tygodnia w miesiącu, i to raczej w optymistycznym scenariuszu). Brzmi nieakceptowalnie? Niestety w pierwszych okresach żłobkowo – przedszkolnych częste choroby to przypadłość nie do przeskoczenia. Oczywiście nie ma gwarancji, że dziecko znajdujące się pod opieką niani nie przyciągnie bostonki albo grypy z jednej z okolicznych sal zabaw lub piaskownicy. Ale na pewno ryzyko jest mniejsze i opieka nad chorym dzieckiem łatwiejsza.

Jaki jest Wasz budżet na opiekę nad dzieckiem?

Najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest żłobek państwowy (ewentualnie dzienny opiekun). Szansę na dostanie się mają jednak głównie dzieci posiadające rodzeństwo (najlepiej w wieku do 6 lat i najlepiej o razu dwójkę). Dla jedynaków zwykle miejsc brakuje. Pozostają żłobki prywatne, na których koszt składają się: opłata wstępna, opłata miesięczna i koszt wyżywienia. Z mojego (warszawskiego) rozeznania wynika, że opłata wstępna wynosi ok 1000 PLN, czasem jest traktowana jako zaliczka na poczet pierwszej opłaty miesięcznej. Ta z kolei waha się zwykle między 1000 a 1500 PLN. Do tego należy doliczyć koszt wyżywienia (liczony wg liczby dni pobytu dziecka w żłobku razy stawka między 12 a nawet 18 PLN za dzień). Stawki niani mieszczą się zwykle w przedziale między 15 a 20 PLN (w górnej stawce są oczywiście najbardziej pożądane panie, posiadające dodatkowe uprawnienia/kompetencje – na przykład położne, pielęgniarki, native speakerzy, osoby mogące pochwalić się mocnymi referencjami). Miesięcznie koszt żłobka wyniesie więc ok 1700 PLN a niani nawet o 1000 PLN więcej.

Jakie są Wasze priorytety wychowawcze?

Zależy Ci aby dziecko szybko nauczyło się samodzielności i życia w grupie? Nie chcesz aby zbyt silnie związało się z jednym opiekunem? Chcesz prowadzić dziecko wg sprawdzonej metodyki? Oczekujesz, że dziecko będzie miało zapewnione zajęcia językowe, umuzykalniające, gimnastyczne? Wybierz żłobek. Jeśli bardziej zależy Ci na indywidualnym podejściu, obawiasz się trudnego okresu adaptacji, chcesz aby opieka była dostosowana do potrzeb i możliwości dziecka – wybierz nianię.

Czy planujecie (w niedługim czasie) kolejne dzieci?

Pytanie może wydać się początkowo głupie, ale stoi za nim pewna logika. Kiedy pojawia się w domu nowy członek rodziny starsze dziecko przeżywa traumę. Dużo łatwiej zorganizować życie w nowej konstelacji, jeśli starszak sporą część dnia spędza w dobrze mu znanym środowisku żłobkowym. Rozwiązanie z nianią sprawdza się gorzej – dziecko obserwuje mamę zaangażowaną w opiekę nad bratem lub siostrą i zazdrość tylko rośnie. A i mama – przechodząca przez trudy połogu – lepiej będzie regenerować siły w bardziej kameralnych i spokojnych warunkach (niezależnie jak duże macie mieszkanie, drugie dziecko i niania to jednak dodatkowe zamieszanie).

Co da Wam większy spokój?

Najważniejsze aby docelowe rozwiązanie zapewniło Wam spokój w pracy. Jeśli więc nie macie zaufania do niani i mielibyście godzinami oglądać nagrania z całodziennego monitoringu to lepiej pomyślcie o żłobku. Tam również nie będziecie mieli pełnej wiedzy o tym co się z dzieckiem dzieje. Możecie jednak liczyć na nadzór dyrektora, wzajemną kontrolę personelu czy obowiązujące procedury. Dodatkowo dla takich rodziców jak Wy wiele placówek przygotowało monitoring – możecie więc w przerwie między spotkaniami (albo właśnie podczas ich trwania) podglądać jak dziecko bawi się w żłobku.

Jaki model sprawdził się u nas?

Kiedy wracałam do pracy po 8 miesiącach urlopu macierzyńskiego, wprowadziliśmy model opieki zmianowej – najpierw tata, potem babcia i na koniec mama. Działało przez pół roku, ale dłużej raczej nie pociągnęlibyśmy. Taki model jest mocno ograniczający i każdy był wiecznie w niedoczasie, pod presją wyrobienia się w umówionych terminach. Potem nastąpił etap prywatnego żłobka – adaptacja rozciągnęła się w czasie, co wyrwało nas z aktywnego życia zawodowego na dobre tygodnie. Dopiero po kilku miesiącach osiągnęliśmy przyjemną stabilizację. Przy drugim dziecku system rotacyjny zmieniamy na nianię. Ale żłobek jest nadal w planach – tym razem liczymy już na państwowy;)

Jeśli zdecydujecie się na żłobek – polecam przygotować się dobrze do jego wyboru. Jeśli zdecydujecie się na nianię – przeczytajcie jak podejść do rekrutacji.

You may also like

Najczęściej czytane