zabawki, zabawki dla niemowlaka, niemowlak, dziecko, zabawa, mata dla dziecka, mata, pluszaki, maskoti, zabawa
PIERWSZY ROK  WSZYSTKIE

Zabawki dla niemowlaka – część I

Jak nie zginąć w nadmiarze?

Jestem ogromnym przeciwnikiem namiaru. Jeśli mam jedną rzecz w trzech egzemplarzach (nawet bardzo różnych i urozmaiconych) to od razu muszę się dwóch z nich pozbyć. Wolę jedną ciekawą zabawkę niż 10 byle jakich. Poniżej minimalistyczna i sprawdzona lista. Nie zagraci mieszkania, a zajmie dziecko, dając Wam chwilę oddechu.

Etap I: od noworodka do ok 3 miesiąca

Dziecko po porodzie ma nadmiar bodźców, naprawdę nie potrzebuje głośnych grzechotek, wielkich karuzeli nad głową czy cudownych miśków do przytulania. Z mojego doświadczenia wynika, że w pierwszym okresie przydać się może szumiący miś, dzięki któremu dziecko usłyszy dźwięk podobny do znajomego szumu wód płodowych. Na rynku dostępnych jest wiele wersji, ale chciałabym docenić polskiego pioniera, który obecny jest już na ponad 20 rynkach europejskich –  Whisbear (powstały też konkurencyjne wersje uzupełnione o bicie serca – jeśli ktoś może się podzielić opinią jak to działa to pls do). I tyle. Reszta jak już oswoi się ze światem.

Etap II: 3 – 6 miesięcy

Niemowlę staje się bardziej kontaktowe, można więc zacząć stopniowo wprowadzać zabawki sensoryczne, czyli oddziałujące na poszczególne zmysły. Mam tu na myśli nie za głośne grzechotki, łagodne i delikatne karuzele, maty edukacyjne, zabawki do powieszenia w wózku. Fajnie sprawdzają się książeczki i kostki sensoryczne (np. z lusterkami, różnymi fakturami). Nie przesadzajmy jednak z intensywnością bodźców. Błyskające światła i głośne dźwięki niech poczekają na pierwsze urodziny. Wśród moich faworytów, w tej kategorii – TinyLove.

Praktycznym prezentem będą też wszelkiego rodzaju gryzaki. Kupując, sprawdzajcie z czego zostały wykonane. Hitem ostatnich lat była żyrafka Sophie , a teraz na topie są ośmiorniczki od Mombella (zdjęcia producenta słabe ale produkt wykonany świetnie).

Etap III: 6 – 12 miesięcy

No i w tym okresie zwykle rozpoczyna się zabawkowe szaleństwo. Możemy wybierać wśród:

  • Książeczek (na początek czarno – białe, bo takie kolory dziecko widzi najwcześniej; producenci piszą, że książeczki można pokazywać od urodzenia – moim zdaniem to jest totalna przesada i nadgorliwość). Polecam wydawnictwo 2 siostry, zwłaszcza ich hit „Księga Dźwięków”,
  • Śpiewających/mówiących misiów (tutaj liderem jest Fisher Price i Miś Uczniaczek – ukochany przyjaciel Basi),
  • Prostych klocków i piramidek (np. standardowe kubeczki układane jeden na drugim, krążki zakładane na bazę z palikiem, materiałowe duże klocki z dzwoneczkami, albo czaderskie kule od Fat Brain Toys),
  • Sorterów kształtów (czyli pudełek z otworami i klockami w różnych kształtach) – sugeruję, abyście rozpoczęli od na prawdę prostych sorterów w kształcie wiaderka z 4 różnymi kształtami klocków. Jeśli zdecydujecie się na bardziej zaawansowaną wersję (a możecie wybierać wśród domków, motylków, kuli, garnuszków), nauczenie dziecka „jak to działa” zajmie Wam duuużo więcej czasu…

A jeśli poszukujecie inspiracji zabawkowych dla nieco starszych dzieci – zapraszam tutaj.

Leave a Comment

Your email address will not be published.

You may also like

Najczęściej czytane